dieta reklama internet zabawa hobby dzieci          dieta reklama internet zabawa hobby dzieci

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Jak napisać list motywacyjny, który pomoże zdobyć pracę

List motywacyjny 

może zapewnić miejsce pracy... albo zapewnić pracodawcę, że nie warto Cię zatrudniać. Dowiedz się, jak napisać list motywacyjny, aby uniknąć tej drugiej sytuacji. 


ZANIM ZACZNIESZ

Przed napisaniem listu motywacyjnego, zastanów się, dlaczego chcesz pracować akurat na danym stanowisku. Dowiedz się przynajmniej podstawowych rzeczy na temat oferowanej posady i pracodawcy. Jeśli na tym etapie zauważasz, że coś jest nie w porządku (np. zbyt dużo negatywnych opinii o kierownictwie czy pracy samej w sobie) - zrezygnuj. Szukaj pracy, która będzie Cię satysfakcjonować, nie takiej, która tylko Cię wykorzysta.

 
UKŁAD I ZAWARTOŚĆ

Twój list motywacyjny (czy też list intencyjny) powinien zawierać kilka elementów. Przyjrzyj się im krok po kroku:

- data i miejscowość - prawy górny róg

- Twoje dane - imię, nazwisko, telefon kontaktowy, adres, adres e-mail - powinny się znaleźć na górze po lewej stronie 

- dane adresata - osoba, która będzie czytać twój list, firma, w której chcesz pracować lub jej dział. Może to być np.: Dział HR, Pan Mariusz Przykładowy, Dyrekcja firmy X - najczęściej środek lub bardziej po prawej stronie, poniżej własnych danych 

- zwroty grzecznościowe - używa się ich na początku i końcu.Szanowna Pani, z wyrazami szacunku i inne, podobne. 

- źródło informacji o ofercie i określenie stanowiska - skąd wiesz o ofercie pracy (ogłoszenie w prasie, portal internetowy, informacje od osoby znajomej) i jakiego stanowiska dotyczy? Firmy często rekrutują na wiele stanowisk w jednym terminie, więc jeśli od razu nie zaznaczysz, o które Ci chodzi, praca może uciec sprzed nosa. Napisz je w pierwszym akapicie listu motywacyjnego.
 
- przedstawienie Twoich atutów oraz motywacji - to wymaga szerszego omówienia. Zobacz poniżej.  

- podpis - czytelny i własnoręczny. Jeśli wysyłasz list motywacyjny przez internet, napisz po prostu imię i nazwisko.

 
DLACZEGO ONI, DLACZEGO TY

Dlaczego Oni są tymi, dla których chcesz pracować, dlaczego Ty się do tego nadajesz. Lub inaczej - dlaczego Ty chcesz u nich pracować, dlaczego Oni mają Cię zatrudnić. Musisz jasno to określić. Napisz, dlaczego interesuje Cię praca na konkretnym stanowisku, co jest Twoją motywacją. A potem przedstaw te ze swoich cech, umiejętności i doświadczeń, które mają przekonać pracodawcę. 

Napisz o tym, dlaczego firma skorzysta zatrudniając Ciebie, zamiast innej osoby. Im lepiej przedstawisz te korzyści, jeśli tylko będą zgodne z prawdą i z oczekiwaniami firmy, tym większe masz szanse na następny etap rekrutacyjny.

 
WYKORZYSTAJ, CO MOŻESZ
 
Być może nawet nie dostrzegasz, jakie, normalne dla Ciebie sprawy, mogą otworzyć Ci drzwi do kariery. Przeczytaj poniższe przykłady. Pomyśl, co może być Twoim atutem - Twoim kluczem do sukcesu.

...7 lat treningów karate nauczyło mnie wytrwałości w dążeniu do swoich celów, cierpliwości oraz wyrobiło we mnie znaczną odporność na stres...
...Moja florystyczna pasja wyczuliła mnie na sprawy kompozycji kolorystycznych, dzięki czemu doskonale radzę sobie z ich wykorzystaniem...
...Jestem najstarszą z sześciorga rodzeństwa, którymi opiekowałam się w domu...
 
...Odbyta z przyjaciółmi wyprawa do Chile przekonała mnie, że doskonale radzę sobie w sytuacjach kryzysowych
 
...Doskonale znam środowisko akademickie, co umożliwi mi promocję Państwa produktów i dotarcie do klientów...

Jakie są Twoje atuty? Co możesz zaoferować swojemu Pracodawcy?


RZECZY, NA KTÓRE BEZWZGLĘDNIE MUSISZ ZWRÓCIĆ UWAGĘ PISZĄC LIST MOTYWACYJNY
 
właściwy adresat - czy nie pomylili Ci się pracodawcy lub ich nazwiska 

poprawność - czy list motywacyjny nie zawiera błędów (ortograficznych, stylistycznych itd.). Sprawdź go przed wysłaniem. 

powtarzanie CV - Twój list motywacyjny to nie życiorys, jest uzupełnieniem informacji zawartych w CV. Nie powielaj ich, tylko napisz, dlaczego ubiegasz się o stanowisko i z jakich powodów firma powinna Cię zatrudnić 

przeładowanie treścią - nie pisz za dużo. Wystarczy pół strony lub maksymalnie strona A4.

szacunek - zarówno dla pracodawcy, jak i dla siebie. W żadnym wypadku się nie poniżaj - osoby szanujące siebie, ale nie wywyższające się, osiągają najwięcej 

forma - listy motywacyjne powinny być pisane językiem formalnym, bez zastosowania skrótów, czy wyrażeń mowy potocznej

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Konflikty w pracy – geneza i porady

Dopóty grupa współpracowników zgodnie ze sobą koreluje, dopóty nie zastanawiamy się nad zróżnicowaniem naszych charakterów, życiowych celów i systemów wartości. Wszystko do czasu, 
aż pojawia się pierwszy konflikt. 

Jedną z przyczyn powstawania sporów są wzajemne zależności. Uwikłanie w nie tworzy frustrację, a ta narasta z każdym nowym krokiem… Sytuacja z banku. Kalina pracuje jako konsultantka do spraw klienta. Żeby jej słowa miały potwierdzenie w rzeczywistości (dziewczyna szkoli osoby, które właśnie otworzyły sobie e-konta – tłumaczy, jak korzystać z całego pakietu usług i gdzie znaleźć potrzebne informacje, dotyczące zarządzania własnymi danymi), system operacyjny banku musi działać bez zarzutu. 

Gdy więc firmowy informatyk nie umożliwi przepływu danych, praca Kaliny ogranicza się do wygłoszenia kilku teoretycznych formułek i deklarowaniu przed klientami, że w inne dni strona banku działa bez zarzutu. Gorzej, gdy informatyk zapewnia Kalinę, że dziś może ona śmiało korzystać z systemu, po czym opuszcza placówkę, kończąc tym swą pracę, a dziewczyna znowu loguje się na nieaktywne konta. Stresów przybywa. Wzajemnych oskarżeń też. Co zrobić w takiej sytuacji zależności?

Ustalić reguły działań, obowiązujące nas oraz naszego współpracownika – informatyka. Jeśli rozmowa jest trudna do zrealizowania, śmiało poprośmy przełożonych o mediacje i o odgórne narzucenie przykazów. Jeśli konto zostało oddane do użytku klientów banku i ma – zdaniem autora programu – działać prawidłowo, to on odpowiada za wszystkie niepodpisane (z winy systemu!) umowy. I to on będzie się rozliczał z braku efektów sprzedaży ofert bankowych. Jeżeli natomiast Kalina spisze wszystkie swoje uwagi co do systemu i następnie przedłoży je informatykowi, otrzymując poprawiony program, a dopiero po tym czasie, przypomni sobie o jeszcze paru koniecznych korektach, wina za brak należytej komunikacji, będzie spoczywać po jej stronie. Bo to ona nie potrafiła zarysować problemu.

Konflikty wybuchają także wtedy, gdy szef zupełnie nie liczy się ze swoimi pracownikami. U Agnieszki w wydawnictwie prasowym, co miesiąc organizowane jest zebranie wszystkich dziennikarek. Kobiety znają się od lat, redakcję swą prowadzą w niewielkim miasteczku, a firmę zarejestrowaną mają pod adresem stołecznego wirtualnego biura. Podczas zebrań, ta sfeminizowana ekipa ma zdecydować, które zdjęcie, przygotowane przez graficzkę, trafi na okładkę pisma. I choć kobiety mają różne pomysły i głosując, zawsze wybiorą jakiś – ich zdaniem – najlepszy projekt, szefowa i tak ma decydujący głos. Nie krytykuje okładki wskazanej przez swoje podwładne, ale też nie sili się na uargumentowanie własnego wyboru. Zdjęcie, które jej tylko się podoba, zazwyczaj wieńczy nowo powstałą gazetkę. – To po co w ogóle są te zebrania?! – pyta Agnieszka, która uważa, że wskazania jej i redakcyjnych koleżanek są bardziej nowoczesne, innowacyjne, ciekawsze. – Szefowa uwielbia kolor zielony i co chwilę dobiera fotografię właśnie w takim odcieniu. Przekonujemy, że czas zmienić okładkową szatę graficzną, że warto zaskakiwać naszych czytelników „świeżym wyglądem magazynu”, ale wiadomo: kto ma władzę, ten ma rację i na nic się zdaje demokracja w firmie.

Jak wybrnąć z takiego impastu? Cóż, szefowa wydaje się być osobą z mocnym charakterem. Jeśli w życiu kieruje się racjonalizmem i wierzy w tabelki, wykresy, wyliczenia, można – za jej zgodą – przeprowadzić ankietę wśród czytelników pisma. Wyjść z sonda przed redakcję i przypadkowym respondentom pokazywać kilka ostatnich okładek gazetki. Spisujmy lub nagrywajmy wypowiedzi subiektywnych odbiorców zdjęć. Pokażmy wyniki badania szefowej. Może zmieni ona zdanie, gdy usłyszy, jak brzmi vox populi i co ludzie sądzą o wiecznie zielonych, dość sztampowych fotografiach.

Wszystkim, żyjącym w konfliktach, życzymy szybkiego rozwiązania sporów i odwagi, by frustrację zwalczać - definitywnie!