dieta reklama internet zabawa hobby dzieci          dieta reklama internet zabawa hobby dzieci

wtorek, 21 sierpnia 2012

Najlepszy kandydat do pracy

 
Bez wątpienia najbardziej uczciwe są te procesy rekrutacyjne,
 w trakcie których prosi się kandydatów o przygotowanie pewnego projektu. 
Wtedy faktycznie mają oni szansę dostać pracę dzięki swoim zdolnościom i umiejętnościom. 
Oczywiście – jeśli pominie się osobiste preferencje, 
gust i upodobanie pracodawcy. 

Jednak w przypadku większości stanowisk taki sposób rekrutacji nie jest możliwy. Wszędzie tam ocenia się kandydatów tylko na podstawie CV i rozmów kwalifikacyjnych – czynniki decydujące o sukcesie są o wiele bardziej zróżnicowane. Nie ma czemu się dziwić - wielu kandydatów ma niemal identyczny przebieg dotychczasowej kariery zawodowej (i edukacyjnej).

Nikt już nie ukrywa, jak bardzo ważna jest rozmowa kwalifikacyjna i to, jakie wrażenie wywrze kandydat na pracę. Oczywiście – pomijam już te sytuacje, kiedy podczas rozmowy kwalifikacyjnej okazuje się, że kandydat kłamał w CV (a zdarzają się takie przypadki).

Niestety jednak różnica w samym CV miedzy najlepszymi kandydatami jest minimalna. Wtedy właśnie o sukcesie (czy też jego braku) w procesie rekrutacyjnym zaczynają stanowić sprawy zdawałoby się drugorzędne.
Kandydat jest sprawdzany pod kątem radzenia sobie w sytuacjach stresowych, kreatywności, asertywności i umiejętności zarządzania projektami (lub zarządzania czasem). A więc wszystkie te cechy, które może nam zagwarantować tylko i wyłącznie rozwój osobisty (o ile nie mamy naturalnych wrodzonych lub wyniesionych z domu umiejętności).

Coraz częściej zauważam, że źródłem problemów ze znalezieniem pracy jest zbyt niska inwestycja w rozwój osobisty. I wcale nie dotyczy to tylko i wyłącznie pracowników umysłowych. Na każde stanowisko jest zawsze więcej kandydatów niż miejsc pracy – z tego powodu przeprowadza się rekrutacje (czasem wieloetapowe). Czasem decyduje naprawdę minimalna różnica – warto zatem zadbać o to, by ta różnica była na naszą korzyść.

wtorek, 7 sierpnia 2012

Magister inżynier budownictwa, most wanted!

 
Rynek pracy 

jest niczym żywy organizm, szybko reaguje na otoczenie. Trendy w światowej gospodarce zmieniają się niczym kolory i kształty w kalejdoskopie. To właśnie rynek pracy jest najbardziej czuły na takie zmiany, zwłaszcza w zapotrzebowaniu na poszczególne specjalności oraz umiejętności. 

Istnieje wiele analiz, badań oraz prognoz, jaki fach cieszy się największym zapotrzebowaniem. Widmo kryzysu sprawia, że nawet pracodawcy wykazują się dużą dawką ostrożności. Pomimo, iż średnio co czwarta firma przewiduje wzrost zatrudnienia, to istnieją dwie podstawowe kategorie pracowników, którzy mogą liczyć na największe zainteresowanie pracodawców. 

Obok pracowników działu sprzedaży , od tych najniższego do najwyższego szczebla kierowniczego,  są również specjaliści inżynierowie. Największe zapotrzebowanie okazuje się być na budowniczych, którym nieobce są takie hasła jak geotechnika, deskowanie, a także wiedzą do czego służy oraz jak obsługiwać niezwykle innowacyjny litebox.

Polskie uczelnie państwowe pragną sprostać wymaganiom współczesnego świata i słyną z profesjonalnej kadry dydaktycznej, dzięki czemu mogą szkolić najlepiej jak się da. Naukę można porównać do benchmarkingu, który jest bardzo popularnym systemem na całym świecie.  

Specjaliści są zgodni, iż warto jak najwcześniej zdecydować się na konkretną ścieżkę kariery i konsekwentnie dążyć do celu. Im szybciej podejmie się taką decyzję, tym bardziej atrakcyjnym i konkurencyjnym pracownikiem będzie się na rynku pracy. Pracodawcy oczekują dobrego przygotowania merytorycznego, a także znajomości co najmniej jednego języka obcego. Zatem odpowiednie wykształcenie po pierwsze, a po drugie, zdobywanie umiejętności praktycznych. Pomocne okazuje się również kolekcjonowanie opinii oraz referencji. 

Mogą stać się one siłą przetargową podczas rekrutacji na konkretne stanowisko.

Niezależnie od wybranej ścieżki kariery należy być aktywnym, czujnym oraz otwartym na wszelkie zmiany zachodzące na rynku pracy.