dieta reklama internet zabawa hobby dzieci          dieta reklama internet zabawa hobby dzieci

niedziela, 21 października 2012

Jak wyznaczyć cel kariery?

 
Ustal swój długoterminowy  
cel kariery.

 Zgodnie z zasadą wyznaczania celów SMART,
 cel powinien być: S — precyzyjny 
M — mierzalny 
A — osiągalny, 
w zasięgu Twojej kontroli 
R — realistyczny 
T — określony w czasie. 

Ja dodaję jeszcze, że powinien być ekologiczny (co przez to rozumiem, wyjaśnię poniżej) oraz możliwy do wyobrażenia. I koniecznie zapisany, bo dopiero marzenia spisane na kartce zamieniają się w cele.

Marzenia przychodzą i odchodzą. Gdybyś poświęcił 20 minut na przypomnienie sobie swoich marzeń z ostatnich 3 miesięcy, zszokowałaby Cię liczba tych zapomnianych. Większość z nich wydawała się bardzo ważna, a spełnienie mogło dać Ci szczęśliwe i bogate życie.
Nasze życie spędzamy na marzeniu zamiast na spełnianiu marzeń.
Łatwość zapominania marzeń sprawia, że możemy spokojnie spać, że nasze sumienie jest czyste. Spisanie marzeń wyklucza wewnętrzne wymówki: „Mam słabą pamięć”, „Miałem tyle na głowie” itp.
Nie ma już odpowiedzialności wyłącznie przed własnym sumieniem. Teraz masz wszystko czarno na białym i nie ma odwrotu. Spisanie marzenia jest porównywalne do podpisania umowy ze światem, że je spełnisz.
Nie musisz podawać do wiadomości publicznej swoich marzeń, nie musisz ich publikować. Ale możesz opowiedzieć o nich życzliwym Ci osobom. Niektórym pomaga to dotrzymać słowa. Łatwiej jest coś zrobić, gdy się już komuś o tym powiedziało.
Spisanie marzeń na kartce przypisuje dane marzenie do sekcji w umyśle, którą możemy nazwać „rzeczy do zrobienia”. Nie jest to już abstrakcyjne pojęcie, ale konkretna rzecz, którą podświadomie sklasyfikowałeś jako pilną. Mówi o tym zjawisko psychologiczne zwane efektem Zeigarnik. W pierwotnej wersji Zeigarnik twierdziła, że zadania niewykonane pamiętane są lepiej niż zadania wykonane. A szczególnie zadania, których dokończenie danej osobie przerwano, są lepiej przypominane niż te, które można było dokończyć. Praktycznym przykładem występowania efektu Zeigarnik może być kelnerka, która lepiej pamiętać będzie klientów, którzy jeszcze nie zapłacili rachunku, niż tych, którzy już opuścili lokal.
Formułując swój cel, nie zapominaj więc o kilku zasadach:
Formułuj cel w sposób pozytywny. Pisz o tym, czego chcesz, a nie czego nie chcesz, bez używania zaprzeczeń typu: „Nie chcę dłużej pracować w tej firmie”. Jeżeli nie tam, to gdzie? W jakim charakterze?
Określ dokładnie, na czym Ci zależy. Gdybyś sprecyzował swój cel: „zdobyć pierwszą pracę”, to czy praca przy roznoszeniu ulotek spełnia te kryteria? Jeśli nie, to dlaczego? A jeśli tak, to skąd to wiesz? Nie określiłeś przecież dokładnie, o jaką pracę Ci chodzi. Po czym Ty sam lub inni poznają, że osiągnąłeś cel?
Wytyczaj cel, który będziesz mógł kontrolować. Jego osiągnięcie ma zależeć od Twoich działań. Nie możesz na przykład sprawić, aby Twój szef Cię polubił. Osiągnięcie takiego celu nie zależy od Ciebie, pomimo że Ty możesz wykonać wiele kroków zbliżających Cię do jego realizacji. Od Ciebie natomiast może zależeć osiągnięcie innego celu w tej relacji, na przykład dotyczącego konstruktywnego rozwiązywania konfliktów z tą osobą.
Bądź realistą. Nie chcę Cię zniechęcać, ale czasem warto jest zadać sobie pytanie, czy ktoś już tego dokonał. Możesz chcieć zostać dyrektorem marketingu, będąc absolwentem zarządzania, ale ile osób przed Tobą tego dokonało? Stawianie sobie nierealistycznych celów jest powodem depresji, frustracji, a nawet samobójstw. Możesz być panem świata, ale najpierw zostań panem własnego domu.
Wyznaczaj terminy. Jeśli chcesz otrzymać stanowisko głównego księgowego, to w jakim czasie? Bądź konkretny, nie bój się dat!
Zadbaj o ekologię celu. Zadaj sobie pytanie, czy osiągnięcie go nie zaszkodzi w żaden sposób Tobie (na przykład Twojemu zdrowiu przy pracy 18 godzin na dobę) lub bliskim Ci osobom? Nikt nie żyje na pustyni. Mamy w życiu wiele obszarów, które wzajemnie ze sobą współgrają. Czy realizacja jednego celu nie stoi w sprzeczności z innymi?
Pozwól, że opowiem Ci pewną historię.
Jedna z moich klientek, przychodząc do mnie na coaching, miała jasno wyznaczony cel dotyczący kariery — zostać szkoleniowcem. Miała za sobą kilka lat doświadczenia w kierowaniu zespołem, sama uczestniczyła w wielu szkoleniach i zapragnęła stanąć po drugiej stronie jako trener.
Kiedy zaczęła przyglądać się swoim życiowym priorytetom, okazało się jednak, że kilka z nich jest sprzecznych z obranym kierunkiem zawodowym. Ceniła sobie bardzo czas spędzany z rodziną, pracę, która umożliwia jej wyjście do domu o tzw. normalnej porze, miała w planach urodzenie drugiego dziecka. To były dla niej bardzo ważne wartości, których nawet sobie nie uświadamiała. Podczas sesji coachingu dostrzegła, że wolny zawód trenera, który obrała za swój zawodowy cel, stoi w sprzeczności z jej kluczowymi wartościami. Jak powiedziała, podświadomie czuła, że coś jest nie tak, bo do szkoły trenerów nie mogła od dłuższego czasu się wybrać, a plany macierzyńskie ciągle odkładała. Prawdopodobnie działo się tak dlatego, że obrany cel zawodowy nie był ekologiczny, czyli naruszał inne, ważne obszary w jej życiu. Dzisiaj jest szczęśliwą mamą kolejnego dziecka i nie myśli już chyba o zawodzie trenera.
Zwizualizuj swój cel. To jest test na sprawdzenie prawdziwości celu. Wyobraź sobie szczegółowo dzień, w którym osiągasz swój cel. Co widzisz, słyszysz, czujesz? Jeśli nie potrafisz sobie tego wyobrazić, może to oznaczać, że cel, który ustaliłeś, nie odzwierciedla Twoich dążeń, ale dążenia innych, ważnych dla Ciebie ludzi, które Ty bierzesz za swoje.
Ustal priorytety. By praca była pasjonująca, powinna być powiązana z wartościami. Jeśli ważna jest dla Ciebie równowaga praca-dom, powinieneś unikać zajęć, które wymagają delegacji i nadgodzin.
Wartości są siłą napędzającą naszego działania. To paliwo do Twojego auta wiozącego Cię do celu. Im więcej go w baku, tym szybciej i dalej zajedziesz.
Przykładowe wartości, które pojawiają się w związku z wykonywaną pracą, to: samorealizacja, zapewnienie bytu rodzinie, zadowolenie z pracy, poczucie bycia ważnym, docenienie przez bliskich, udowodnienie sobie czegoś, udowodnienie innym czegoś, pomaganie innym, dobre zarobki, inne przywileje, wysoki status społeczny, osiągnięcie wysokiego stanowiska, osiągnięcie samodzielności, niezależność w pracy, możliwość kierowania innymi, zdobycie sławy, tworzenie i realizowanie swoich planów, realizowanie pasji, praca z ludźmi, którzy wyznają podobny system wartości, ściganie się z innymi, poczucie odniesienia sukcesu, podejmowanie nowych wyzwań, rozwój osobisty, urozmaicenie i różnorodność, odpowiedzialność, przynależność do grupy, udział w sukcesach firmy, poczucie spełnienia, bezpieczeństwo…
A która wartość jest dla Ciebie najważniejsza?
Czy decydując się pozostać jej wiernym, jesteś gotowy ponieść również koszty tego wyboru? Innymi słowy: czy mówiąc jednej rzeczy „tak”, zgadzasz się na to, by powiedzieć innym „nie” albo „później”?

niedziela, 7 października 2012

Odnaleźć szczęście w pracy

 
Polska znajduje się na 58 miejscu wśród 149 państw, które zostały ujęte w Światowej Bazie Szczęścia opracowanej przez uczonego Ruuta Veenhovena z Uniwersytetu Erasmusa w Rotterdamie. Najnowsze badania pokazują, że z roku na rok jesteśmy coraz szczęśliwszym narodem. 

Ogólne zadowolenie ze swojej egzystencji deklaruje 70 proc. z nas - podaje CBOS. Ale jak przekłada się to na satysfakcję i zadowolenie z wykonywanej przez Polaków pracy?

Uśmiech jako narzędzie pracy


 Pracodawca, zatrudniając ludzi, oczekuje od nich entuzjazmu w kontakcie z klientem. Takie profesje jak stewardessa, kelner czy chociażby hostessa wymagają przede wszystkim uśmiechu względem klienta. Oczekuje się od pracowników nie lada wysiłku poprzez pokazywanie swojej osoby w nieustannie przyjaznym i radosnym świetle. Powstał nawet termin określający to zjawisko - zarządzanie emocjami. W skrajnych przypadkach taka praca emocjonalna (emotional labor) ociera się niemal o absurd. 

Jednym z paradoksalnych przykładów jest sytuacja pracowników pewnej chińskiej kolei, w której uśmiech poddawany jest rutynowej ocenie. Dzięki odpowiedniemu programowi komputerowemu analizowane są zdjęcia twarzy z kamerek kilkuset pracowników, a następnie punktuje się je w skali od 0 do 100. Wybrany zostaje najbardziej pozytywny wyraz twarzy danej osoby, a następnie jej obowiązkiem jest nauczenie się tego idealnego uśmiechu. Stewardessy też nie mają łatwo, muszą tłumić swoje uczucia i rozdawać uśmiechy na lewo i prawo w stronę pasażerów, którzy nierzadko bywają niemili. Niektórym stewardessom z amerykańskich linii lotniczych tłumaczy się nawet, że nie powinny reagować na obraźliwe uwagi mężczyzn, a rozmawiając z nimi, muszą udawać, że flirtują.

 Problem polega na tym, że takie sztuczne uśmiechy odbierają zapał do pracy i nierzadko przyczyniają się do depresji pracowników. Psychologowie alarmują, że praca nastawiona na ciągłe celebrowanie pozytywnych emocji odbiera ludziom cenne poczucie bycia sobą.

Polak potrafi inaczej

Proszę sobie wyobrazić, ile przeciętny Polak potrafiłby wytrzymać w pracy bez nieustannego narzekania, które uznane zostało za domenę naszej nacji. Faktem jest jednak, że to popularne malkontenctwo przekłada się na satysfakcję życiową i zawodową. Zrzędzimy na niskie zarobki, złą atmosferę w pracy, korki tuż przed jej rozpoczęciem, a nawet żalimy się, że kolega z pracy dostał podwyżkę, a my nie, ale wbrew pozorom kultura narzekania ma swoje zalety. Przede wszystkim pozwala pozbyć się negatywnych emocji.

 Biadolenie bywa napędem do wprowadzenia różnego rodzaju zmian, pozwala także na pozytywne myślenie o sobie, kształtuje dobry pogląd na własny temat. Jest to istotne do pokazania własnej osoby jako przebojowego, pewnego siebie pracownika. Polacy są szczęśliwi na przekór światowym badaniom, według których w ogóle nie powinni być. Zgodnie z zachodnimi badaniami osoby szczęśliwe to takie, które są optymistami, wierzą w przyszłość, która przyniesie im same dobra, ufają innym ludziom i mają poczucie kontroli nad własnym życiem. My nie wierzymy, że uśmiechnie się do nas los, większość z nas uważa, iż nie ma wpływu na to, gdzie i jak rzuci ich los. Inne badania pokazują, iż ludzie starsi są najszczęśliwsi ze wszystkich grup wiekowych, natomiast w Polsce za najszczęśliwszą grupę uważają się młodzi do 34 roku życia, a więc osoby w wieku produkcyjnym, którzy intensywnie budują swoją ścieżkę zawodową i zakładają rodziny. Teoria Perspektywy, za którą Daniel Kahneman zdobył Nagrodę Nobla, mówi o tym, że ludzie są skłonni do podejmowania ryzyka, żeby odrobić poniesioną stratę, natomiast unikają ryzyka, które mogłoby tę stratę pogłębić. W naszym kraju ta nagrodzona koncepcja ponosi porażkę, gdyż my unikamy ryzyka zarówno w momencie straty, jak i zysku. Być może ma nas to chronić przed rozczarowaniami, a budując coś po swojej myśli, boimy się wprowadzać w to niezbyt pewne innowacje. Często ma to odzwierciedlenie w sytuacjach, kiedy dowiadujemy się o niespodziewanym awansie. 

Zamiast się cieszyć, obawiamy się nowych obowiązków. Zastanawiamy się nad tym, czy im podołamy, ale również - jak zaczniemy być postrzegani przez współpracowników, czy zawodowe przyjaźnie nie legną nagle w gruzach, kiedy będziemy musieli kierować niegdyś równym sobie personelem. W końcu przyjmujemy awans, ponieważ, jak wykazały badania CBOS - najwięcej naszej energii pochłania wysiłek wkładany w poprawę sytuacji materialnej.

Dobre zarobki gwarancją szczęścia w pracy?

Podobno zadowolenie Polaków z pracy z roku na rok wzrasta. Najbardziej cenimy sobie pracę, którą zdobyliśmy po trudach i która jest naszą wymarzoną. Wiadomo, że artysta nigdy nie będzie czuł się spełniony w pracy informatyka i na odwrót. Zadowalająca profesja wg rodaków to niekoniecznie profesja oferująca bardzo wysokie pensje. Potwierdzają to wypowiedzi psychologów, którzy powtarzają, że wzrasta odsetek pracowników dobrze zarabiających i nieszczęśliwych równocześnie. Osoby te jednak nie chcą zmieniać pracy, ponieważ wolą się męczyć, ale żyć na godnym poziomie, do którego się już przyzwyczaili. Ci którzy mają rodziny, odczuwają pewną odskocznię od zmęczenia, ale inni samotni i bez pasji częściej chorują i popadają w depresję.

 Bardziej od zdobywania dużych pieniędzy cenimy sobie przyjazną atmosferę w zawodzie, pomocnych współpracowników i to, że czujemy się w niej najzwyczajniej w świecie potrzebni, że nie wykonujemy automatycznie powierzonych zadań, a o danej porze jesteśmy odprawieni do domu. Cieszymy się, kiedy po prostu jesteśmy pracownikami widocznymi. 

Czego szczęście w pracy nie toleruje?

Aby wszystkim żyło się dobrze w firmie, a praca sprawiała Polakowi przyjemność, wymaga on od współpracowników godnej postawy. Taka godna postawa na pewno nie oznacza przyjścia do pracy pod wpływem alkoholu, co deklaruje 96 proc. respondentów (CBOS). Na drugim miejscu jest załatwianie słynnych „lewych” zwolnień lekarskich - 83 proc., a aż 78 proc. pytanych potępia spóźniających się współpracowników. Polacy nie popierają też załatwiania prywatnych spraw w godzinach pracy, chyba, że przełożony się na to zgadza i nie zakłóca to powierzonych zadań. Nie tolerujemy też dorabiania poza legalną pracą, prywatnych rozmów ze służbowego telefonu czy wynoszenia materiałów biurowych. Jednak wielu z nas może powątpiewać w dane CBOS-u.

 Nasz negatywny stosunek do niektórych zachowań nie zawsze przekłada się na to, co sami robimy w trakcie pracy. Młodzi pracownicy są bardziej tolerancyjni i nie podchodzą do spraw tak radykalnie jak starsi. Ich poczucie szczęścia w pracy nie dotyczy aż tak bardzo drugiego współpracownika i nie nakazuje mu określonych zachowań. Oprócz tych wszystkich negatywów największym niszczycielem szczęścia jest stres. A mamy coś na ten temat do powiedzenia, gdyż jak pokazują badania firmy Extended DISC, jesteśmy najbardziej zestresowanymi pracownikami na świecie. Poziom stresu w pracy pokazuje tzw. Narodowy Wskaźnik Stresu (NSI - National Stress Indicator). W Polsce wynosi on 2,22 i jest najwyższy. Za nami uplasowały się Korea Południowa i Dania. Tak wysoki wskaźnik pokazuje, że nie odczuwamy swojego środowiska pracy jako spokojnego i bezpiecznego. Tyczy się to przede wszystkim korporacji.

Pomóż sobie w byciu szczęśliwym

Najpiękniej byłoby pracować w wymarzonym zawodzie, spełniać się w nim i rozwijać, dlatego dla każdego idealny zawód znaczy co innego. Nie ma swego rodzaju szczęśliwych profesji, bo każdy z nas ma inne predyspozycje i oczekiwania. Czasem w nieudolnej pogoni za odpowiednią dla nas pracą trafiamy na tę, która nam nie do końca odpowiada, a utrzymać się z czegoś trzeba.

Oto kilka rad, które pozwolą przetrwać niewymarzoną pracę:

Spisz na kartce wszystkie plusy i minusy pracy. Skup się na plusach, będzie ci łatwiej pokonywać trudności.
Jeśli to możliwe - unikaj w pracy tych osób, które permanentnie psują ci humor, a rozmawiaj tylko z przyjaznymi.
Jeśli zdecydowałeś się na urlop, skorzystaj z niego najefektywniej, nie siedź bezczynnie w domu, bez przerwy rozmyślając o pracy.
Zadania, których nie znosisz, wykonuj w pracy jako pierwsze, nie będziesz o nich myślał cały dzień.
Jeśli nie masz czasu na jakieś zadanie lub nie potrafisz go wykonać, mów o tym od razu, nie ma potrzeby żebyś ślęczał nad tym po godzinach bez owocnych rezultatów.
Nie wyręczaj innych w ich obowiązkach.
Pomyśl o tym, że twoja praca pomaga komuś innemu, jest jak zasada „podaj dalej”.
Stwórz sobie plan działania, trzymaj się go, a zobaczysz, że praca pójdzie sprawniej.