dieta reklama internet zabawa hobby dzieci          dieta reklama internet zabawa hobby dzieci

środa, 21 listopada 2012

Jak zachować się na rozmowie kwalifikacyjnej

 
Życie młodego człowieka jest usiane 
rozmowami kwalifikacyjnymi

Taka rozmowa w przypadku starania się o nową pracę to standard. Niektóre kierunki studiów także przeprowadzają rozmowy, zanim przyjmą kandydatów. 

Warto wiedzieć, jakie zasady obowiązują podczas takiej rozmowy, bo nawet jeśli ktoś posiada znakomite referencje, może łatwo „spalić się” w oczach potencjalnego pracodawcy. Oczywiście, kluczową kwestią jest to, że rozmowa powinna być przeprowadzona rzeczowo i profesjonalnie. Rekruter powinien pytać o wykształcenie i doświadczenie zawodowe, ewentualnie o zainteresowania kandydata oraz jego cele. Niestety, czasami osoby poszukujące pracowników mogą posunąć się za daleko i zadać pytania, które nie powinny paść. Jednym z nich jest pytanie kierowane do kobiet o planowanie rodziny i ciąży. Wtedy należy kulturalnie, ale stanowczo odmówić odpowiedzi.

Przed przystąpieniem do rozmowy należy solidnie do niej się przygotować. Przede wszystkim należy pozyskać jakieś informacje o firmie, to znajomość rynku dobrze świadczy o kandydacie. Dobrze jest również usystematyzować sobie swój dotychczasowy dorobek zawodowy, żeby osoba prowadząca rozmowę nie zaskoczyła pytaniem o największy sukces zawodowy itd. Trzeba także odpowiedzieć samemu sobie na pytanie o cele oraz priorytety.

Ważna jest aparycja. Wygląd zewnętrzny stwarza pierwsze wrażenie, więc powinien być schludny i odpowiedni do sytuacji. Na kierownicze stanowiska oraz wszystkie stanowiska związane z finansami, prawem, należy założyć coś klasycznego, zachowawczego. Dla mężczyzn – garnitur, koszula i krawat. Dla kobiet – garsonka i elegancka bluzka. Na bardziej awangardowe stylizacje mogą pozwolić sobie tylko przedstawiciele wolnych zawodów oraz, przede wszystkim, artyści i osoby pracujące w działach kreatywnych.

Czasami przyszły szef, chce nieco przetestować kandydata. Może na przykład zaproponować wyjście na papierosa lub kieliszek alkoholu. To może być pułapka. Kandydat na pracownika, który zgadza się na picie alkoholu w czasie pracy, może wzbudzić uzasadnione podejrzenia. O ile kwestia wyjścia na papierosa jest sporna – bo rekruter może to odebrać nawet pozytywnie, jeśli sam jest dużym zwolennikiem papierosowego dymka, to sprawa z alkoholem jest prosta. Nie powinno się przyjmować propozycji napicia się alkoholu, bez względu na to, czy będą to wspólnie wzniesione toasty kieliszeczkiem wódki, lampkami dobrego wina czy drinkami z whisky.

Na koniec rozmowy należy podziękować za poświęcony czas. Bez względu na to, jak ona przebiegła, warto pozostawić po sobie pozytywne wrażenie. Kultura osobista to coś, co ma ogromne znaczenia na stanowiskach związanych z kontaktem z klientami. Potem, nie pozostaje już nić jak tylko czekać na telefon.

środa, 7 listopada 2012

Praca za granicą - trendy i aktualne kierunki

 
Podstawową funkcją społeczną, jaką spełnia każdy człowiek, jest praca. Dzięki niej może przysłużyć się całemu społeczeństwu, a przede wszystkim, zarobić na utrzymanie siebie i najbliższych. Niestety, ale w obliczu coraz większego bezrobocia w Polsce i marnych płac, ludzie zaczęli emigrować „za chlebem”. 

Taka sytuacja ma miejsce od chwili wstąpienia Polski do Unii Europejskiej, a więc od 2004 roku. W tym czasie otworzyło się dla polskich pracowników wiele granic i mogli oni bez trudu wyjechać do legalnej pracy – choćby do Wielkiej Brytanii czy Irlandii.

Mogłoby się wydawać, że niedawny kryzys gospodarczy, który swym zasięgiem objął niemalże cały świat, będzie miał wpływ na emigrantów zarobkowych z Polski, rozsianych po takich krajach jak wspominane Anglia i Irlandia, Niemcy, Francja, Hiszpania czy Włochy. Nic bardziej mylnego. Oczywiście, część osób wraca do Polski, ale powroty te zwykle nie są podyktowane niemożnością znalezienia dobrej pracy za granicą.

Zapowiadanej fali powrotów nie widać. Patrząc na dane Eurostatu, który porównał liczbę mieszkańców krajów Unii Europejskiej z 1 stycznia 2009 roku z prognozą na 1 stycznia 2010 r., najwięcej osób przybyło w ciągu roku we Włoszech. Część osób to polscy emigranci, przyjeżdżający do Włoch za pracą. Dużą popularnością wśród kierunków emigracyjnych Polaków, cieszy się Belgia i Holandia. Podobnie jest z krajami nordyckimi. Wiele osób wciąż pracuje w Wielkiej Brytanii czy Irlandii. Co ciekawe, kryzys ekonomiczny spowodował, że Polacy są pożądani na zagranicznych rynkach pracy. Nie trzeba im bowiem zapłacić tyle, co rodowitym mieszkańcom danych krajów, a mają opinię sumiennych i pracowitych.

Do pracy za granicą jeszcze 4 lata temu wyjeżdżali przede wszystkim robotnicy i pracownicy sezonowi. Szybko do tej grupy dołączyli fachowcy – hydraulicy, gazownicy, elektrycy, czy szeroko rozumiani budowlańcy. W ich ślady poszły pielęgniarki i lekarze, którzy za granicą otrzymują znacznie wyższe wynagrodzenie niż w Polsce. W ostatnim czasie na emigrację zarobkową decydują się ludzie wykształceni, zaraz po studiach, którzy za granicą znajdują pracę w swoim zawodzie. Ci ostatni osiedlają się w Wielkiej Brytanii, czy w Holandii i ani myślą wracać do Polski.

W 2009 roku nasz kraj mogło opuścić 15,4 tys. osób więcej, niż do niego wróciło. Takie dane podaje raport Eurostatu. Ujemne saldo migracji można wytłumaczyć w zasadzie tylko w jeden sposób – Polacy nadal wyjeżdżają do pracy, choć wyraźnie widać, że na mniejszą skalę niż 4 lata temu.

Na początku roku wielu polityków i ekonomistów wypowiadało się, że kryzys niechybnie skłoni większość Polaków do powrotu do kraju, ale tak się nie stało. Polacy wolą przeczekać cięższe czasy za granicą, niż wracać do Polski, gdzie o pracę wcale nie łatwiej. Oczywiście, część osób wraca, ale dzieje się to z nieco innych powodów, niż kryzys. Wielu specjalistów mówi o 5-letniej cezurze czasowej. Po tym czasie spędzonym na obczyźnie wiele osób decyduje się, czy pozostać tam na zawsze, czy też wracać do rodzinnego kraju. Bierze się przy tym pod uwagę względy rodzinne, patriotyczne, a także możliwość rozwijania się we własnym zawodzie w Polsce. Niektórzy nie mają takiej możliwości w innym kraju, ponieważ dużą barierą jest język obcy i niechęć społeczeństwa do obcokrajowców, robiących w ich kraju kariery zawodowe.